Jak dobrze wydać
nieduże pieniądze
Uważaj na triki marketingowe

Uważaj na triki marketingowe

powrót do listy > Dom Finanse Oszczędzanie DOBRE RADY 23.02.2018
   

WYŚLIJ NA MAILA

aby nie umknęło ;)

Wyślij link

Promocje cenowe i wszechobecna reklama to nie jedyne sztuczki, do jakich uciekają się marketingowcy, byś regularnie zostawiał w sklepach pieniądze. Sztab specjalistów ciężko pracuje na to, byś kupował więcej, niż potrzebujesz. Sprawdź, jak to robią.

Gazetki i billboardy reklamowe, spoty w radiu i telewizji, mailing w Twoim telefonie – wszystko po to, by ściągnąć Cię do sklepu. A kiedy już tam wejdziesz… od razu otula Cię przyjemny, delikatny aromat. Wszystko po to, byś się odprężył, by gdzieś za ruchomymi drzwiami zostały wszystkie smutki i troski codzienności, zwłaszcza problemy finansowe. Przed Tobą, jak te automatyczne drzwi, otwiera się inny świat, w którym możesz (wydać) wszystko.

Takie działanie, to nic innego, jak marketing zapachowy lub aromamerketing. Jego zadaniem jest stworzenie sprzyjającej zakupom atmosfery. Gdyby w pomieszczeniu unosił się fetor, chciałbyś jak najszybciej z niego wyjść, prawda? Ale kiedy otacza Cię przyjemny zapach, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś został trochę dłużej. I nie myśl sobie, że wystarczy postawić w sklepowej witrynie odświeżacz powietrza. Zapachy dobierane są pod preferencje odpowiednich grup klientów, a także uzależnione od sprzedawanego asortymentu. Inne zapachy otulą Cię w sklepie z biżuterią, a jeszcze inne w salonie operatora telefonicznego. Inaczej będzie pachnieć w sklepie wczesną wiosną, a inaczej w okresie Świąt Bożego Narodzenia.

Innym sprytnym wybiegiem, mającym na celu skłonienie Cię do większych niż zaplanowałeś zakupów, jest rozmieszczenie towaru w sklepie. Zastanawiałeś się, dlaczego, żeby dojść do alejek z produktami pierwszej potrzeby, musisz przejść niemal przez cały hipermarket? To oczywiste, że po to, żebyś po drodze włożył coś do koszyka. Nawet jeśli na dział spożywczy będziesz szedł najkrótszą drogą (środkową aleją), miniesz po drodze sporo „końcówek regałów”, na których prezentowane są najczęściej towary w promocyjnych cenach. Na takie łatwo się skusić prawda? Sprawdź, czy rzeczywiście oszczędzasz kupując w hipermarketach.

Bo jak tu nie kupić na przykład oleju, skoro jeszcze wczoraj kosztował kilka złotych drożej? Ale czy na pewno? Niektóre sklepy stosują nieuczciwą praktykę, wskazując zawyżone ceny regularne (teoretycznie wszystko jest zgodne z prawem – ceny na kilka dni zostają sztucznie zawyżone, więc w dniu promocji wszystko się zgadza – było drogo, jest taniej, to przecież głupotą byłoby nie skorzystać).

Kolejnym świetnym trikiem są wyprzedaże. Z witryny sklepowej krzyczy do Ciebie -70%. Ale trudniej już zauważyć dopisane drobnym druczkiem „do”. A to oznacza, że 70% rabat nie dotyczy całego objętego rabatem asortymentu. A ceny są tak zróżnicowane, że nie zawsze na pierwszy rzut oka zorientujesz się, z jakim faktycznie rabatem dokonujesz zakupu.

Inny haczyk? Ułożenie najdroższych produktów na wysokości Twoich oczu. Przecież kiedy się spieszysz, nie masz czasu na lustrowanie od góry do dołu całego regału. Rzucisz okiem co najwyżej na kilka podobnych produktów i wybierzesz w swoim mniemaniu najtańszy (co wcale nie musi być prawdą, bo innym ciekawym chwytem jest downsizing, czyli zmniejszanie wagi lub ilości produktu, z zachowaniem dotychczasowej ceny). A tymczasem Twojej uwadze umknęły produkty w świetnej cenie, ułożone w dole regału.

To nie wszystko. Specjaliści od psychologii sprzedaży dobrze wiedzą, co jeszcze działa na Twoje decyzje zakupowe i jak Cię skłonić do zakupu odpowiedniego produktu. Wyobraź sobie, że na półce masz dwa jakościowo podobne produkty, raczej wybierzesz ten tańszy. Ale gdy pojawi się jeszcze jeden, najdroższy, najprawdopodobniej wybierzesz ten ze średnią ceną. Sztuczki marketingowe

I na koniec coś, co konsumenci lubią najbardziej – coś za darmo lub prawie darmo. Pół roku abonamentu za złotówkę, brak pierwszej raty, odroczenie spłat – aż żal nie skorzystać. Naprawdę myślisz, że ktokolwiek byłby tak wspaniałomyślny, że nie kieruje się w tym momencie swoim zyskiem? Pół roku będziesz płacił za abonament symboliczną złotówkę, a kolejne 18 miesięcy abonament w pełnej cenie, bez możliwości skorzystania z ofert, jakie wówczas będą dostępne dla innych. Dziś zabrałeś sprzęt do domu, a pierwszą ratę zapłacisz za kilka miesięcy? Świetnie! Zakład, że w tym czasie nie odłożysz ani złotówki, by łatwiej było spłacać kredyt?

Trików jest jeszcze więcej. Sposobem na nie są przemyślane zakupy i zdrowy rozsądek przy podejmowaniu nawet najmniejszych decyzji zakupowych.

NIE MOŻESZ SIĘ OPRZEĆ ZAKUPOM?

ZNAMY TRIK NA PRZYPŁYW GOTÓWKI :)

Sprawdź

 

INNE FAJNE DLA CIEBIE :)



SKORZYSTAŁEŚ? OPOWIEDZ! PLANUJESZ? ZADAJ PYTANIE!


Wykorzystujemy pliki cookies SPRAWDŹ JAK