Jak dobrze wydać
nieduże pieniądze
Konsumpcjonizm groźny dla portfela

Konsumpcjonizm groźny dla portfela

powrót do listy > Finanse DOBRE RADY 03.08.2017
   

WYŚLIJ NA MAILA

aby nie umknęło ;)

Wyślij link

„Rodzaj ludzki jest nienasycony w swej chciwości” - czyż nie miał racji  Arystoteles, wypowiadając te słowa? Czy właśnie chciwość, potrzeba posiadania więcej i więcej, nie jest przyczyną konsumpcji ponad miarę, czyli konsumpcjonizmu?

Oczywiście Ciebie konsumpcjonizm  nie dotyczy, bo przecież ani trochę nie jesteś przywiązany do dóbr materialnych, nie one Tobą rządzą, wcale nie chcesz więcej i więcej! Zresztą konsumpcjonizm to przypadłość ludzi bogatych, których po prostu stać na to, by mieć wszystko – nawet to, czego tak naprawdę nie potrzebują. Ciebie nie stać na zbytek, więc cóż możesz mieć wspólnego z konsumpcjonizmem?

Dużo.

Czy aby nie chcesz mieć dużo więcej, niż w tej chwili? Nie chciałbyś zmienić samochodu na lepszy? Telefonu na nowszy? Odmalować i na nowo umeblować salon, odświeżyć łazienkę? Spędzić wymarzony urlop gdzieś w ciepłych krajach? Wypełnić szafy markowymi ubraniami?
A na co dzień wchodząc do hipermarketu nie czujesz pokusy wypełnienia sklepowego wózka po brzegi?

Trudno nie ulec. Jedyne, co może człowieka powstrzymać przed wydawaniem pieniędzy na zbytki jest chyba tylko brak pieniędzy. Chociaż tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, by wziąć pożyczkę lub kredyt, prawda? Tylko czy naprawdę to wszystko, na co codziennie wydajesz pieniądze, jest Ci potrzebne? Czy nie pustoszy Twojego portfela zwyczajny konsumpcjonizm?

Nie mamy dobrej wiadomości. Na tę chwilę faktycznie tego wszystkiego potrzebujesz. I będzie tak do momentu, kiedy uświadomisz sobie, że tak nie jest.

Nie będzie to łatwe, bo działania reklamowe i marketingowe przeróżnych firm za wszelką cenę usiłujących sprzedać Ci swój towar lub usługi są zakrojone na tak szeroką skalę, że na każdym kroku są Ci uświadamiane „Twoje potrzeby”. Zazwyczaj większe, niż te rzeczywiste.

A najgorsze w tym wszystkim jest to, że Ty myślisz, że „chcesz to mieć”, podczas gdy prawda jest taka, że musisz to mieć. A nawet jeszcze gorzej – JESTEŚ ZMUSZONY DO TEGO, BY TO MIEĆ. I tu się kończy Twoja wolność (a drugie dno, to dno Twojej skarbonki).

Konsumpcjonizm nie tylko pustoszy Twój portfel, ale też ogranicza Twoją wolność. Ty nie chcesz, ale MUSISZ mieć – lepszy samochód, nowszy telefon, markowe ubrania. Namiastkę luksusu. Kosztem czego? Kosztem własnej wolności, czasu wolnego, którego w dzisiejszym świecie nikt nie ma za wiele. Zamiast spędzić więcej czasu z rodziną, bierzesz nadgodziny, bo za mało zarabiasz, a przecież potrzebujesz więcej pieniędzy na zaspokojenie swoich potrzeb. Tymczasem lepiej zastanowić się, nie jak zarobić więcej, ale jak wydać mniej. Głównie dlatego, że więcej może Cię kosztować ta pierwsza opcja.

więceh zarobić -> wiecej wydać

I zanim stwierdzisz, że nie chcesz być niewolnikiem oszczędzania, pomyśl, że oszczędzanie tylko na początku może wydać się bardzo absorbujące, ale z czasem wchodzi w nawyk i na wielu płaszczyznach będziesz oszczędzać automatycznie.

Oszczędzanie wcale nie musi być związane z odmawianiem sobie przyjemności. Wystarczy sobie uświadomić, co tak naprawdę jest Ci potrzebne, a co jest zwyczajnym zbytkiem.

Co jest potrzebne do szczęścia?

Oczywiście jeśli Cię na wszystko stać, wydawaj do woli (chociaż i tu powinieneś się zastanowić, czy warto, bo konsumpcjonizm to także bezlitosna eksploatacja zasobów naturalnych i zanieczyszczenie środowiska – a to tylko wierzchołek góry lodowej skutków konsumpcjonizmu w skali światowej). Ale czy na pewno Ciebie na to stać, by wydawać pieniądze bez opamiętania? Zajrzyj do swojego portfela i zmień nawyki.

wydawaj jak zarobisz, nie bądź rozrzutny, oszczędzaj

Zmień nawyki!

Wydawaj dopiero, jak zarobisz – w ten sposób unikniesz długów, które potem trzeba spłacić. Pożyczki i wszelkiego rodzaju kredyty zaciągaj tylko wtedy, kiedy jest to absolutnie konieczne lub kiedy plusów takiego rozwiązania będzie więcej niż minusów – przeczytaj to >

Nie bądź rozrzutny – nie wydawaj pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebujesz. Nie możesz się oprzeć kolejnej parze butów? Przelicz, ile godzin musisz na nie pracować, a może przestaną wydawać Ci się tak bardzo potrzebne.

Oszczędzaj – wcale nie zarabiasz za mało, by nie móc oszczędzać! Zacznij od pieniędzy, które „wyciekają” z Twojego portfela dosłownie i w przenośni – na przykład w postaci wody, którą lejesz strumieniami napełniając wannę, czy też włączonego światła w pustym pomieszczeniu. O tym, jak skutecznie oszczędzać zmniejszając rachunki przeczytasz tutaj >

Jak widzisz, wcale nie musisz być niewolnikiem konsumpcjonizmu. Wystarczy że zdasz sobie sprawę z tego, jak wiele rzeczy i usług, za które przecież słono płacisz, wcale nie jest Ci potrzebna, a poprawi się zarówno Twoje samopoczucie, jak stan Twojego portfela.

Sprawdź, jakim typem finansowym jesteś >

BRAKŁO CI NAGLE GOTÓWKI?

MAMY NA TO ROZWIĄZANIE :)

Zobacz jakie

 

INNE FAJNE DLA CIEBIE :)



SKORZYSTAŁEŚ? OPOWIEDZ! PLANUJESZ? ZADAJ PYTANIE!


Wykorzystujemy pliki cookies SPRAWDŹ JAK